środa, 6 maja 2026 00:37

25-latka uczyła się jeździć mając blisko trzy promile. Jej trzeźwy kolega mówi, że nie czuł alkoholu

To miała być nocna nauka jazdy, a skończyło się w celi. 25-latka, która nigdy nie miała prawa jazdy, wsiadła za kółko Opla, mając w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Jej trzeźwy kolega patrzył na wszystko z fotela pasażera i twierdził, że... nic nie czuł.
25-latka uczyła się jeździć mając blisko trzy promile. Jej trzeźwy kolega mówi, że nie czuł alkoholu
archiwum

W poniedziałek, tuż przed godziną 2:00 w nocy, policjanci z Pragi Północ przecierali oczy ze zdumienia. Ulicami dzielnicy poruszał się Opel, którego kierowca dosłownie „odbijał się” od krawężników. Mundurowi natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedziała 25-letnia kobieta. Gdy tylko otworzyła szybę, policjanci poczuli silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło najgorsze przypuszczenia – kobieta miała w wydychanym powietrzu prawie 3 promile. Jakby tego było mało, szybko wyszło na jaw, że zatrzymana nigdy nie posiadała prawa jazdy.

Obok pijanej kobiety siedział jej trzeźwy znajomy, właściciel auta. Jego tłumaczenia wprawiły funkcjonariuszy w osłupienie. Mężczyzna stwierdził, że użyczył koleżance samochodu, aby „nauczyła się jeździć”. Pytany o to, jak mógł nie poczuć od niej alkoholu, odparł, że... ma problemy z węchem.

Kobieta trafiła prosto do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Gdy wytrzeźwiała, usłyszała zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi jej do 3 lat więzienia i wysoka grzywna za brak prawa jazdy. Odpowiedzialności nie uniknie także jej „instruktor”. Właściciel pojazdu odpowie przed sądem za udostępnienie auta osobie bez uprawnień. O wymiarze kary dla tej skrajnie nieodpowiedzialnej dwójki zadecyduje sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze