Wszystko zaczęło się w ubiegłą środę. Policjanci otrzymali alarmujące zgłoszenie: dorosły mężczyzna z pistoletem w ręku ma grozić 15-letniemu chłopcu. Na miejsce natychmiast wysłano patrole. Z policyjnych ustaleń wynika, że podłożem konfliktu była sprzeczka nastolatka z młodą kobietą. W trakcie szarpaniny chłopak prawdopodobnie użył gazu pieprzowego. Wtedy do akcji wkroczył 38-latek. Mężczyzna przybiegł na miejsce z bronią w ręku.
Jak zeznali rodzice pokrzywdzonego 15-latka, napastnik celował w stronę ich syna i groził mu pozbawieniem życia. Na tym jednak dramat się nie skończył. Agresor zaczął prześladować chłopca również w mediach społecznościowych, wysyłając mu groźby za pośrednictwem internetu.
Sprawą zajęli się specjaliści od przestępczości przeciwko życiu i zdrowiu. Kryminalni szybko ustalili tożsamość mężczyzny i złożyli mu niezapowiedzianą wizytę. Podczas przeszukania mieszkania 38-latka policjanci znaleźli i zabezpieczyli broń pneumatyczną. To właśnie nią miał być terroryzowany nastolatek.
Zatrzymany usłyszał już zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji połączony z bezwzględnym zakazem kontaktowania się z 15-latkiem oraz zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego. Mieszkańcowi Chełma grozi teraz do 3 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze