Do zdarzenia doszło podczas pełnienia służby w ramach tymczasowej kontroli granicznej. Zielonogórscy strażnicy graniczni dali sygnał do zatrzymania kierującemu osobowym oplem. Mężczyzna zignorował polecenia mundurowych i zaczął uciekać, co doprowadziło do natychmiastowego pościgu. Auto zostało zablokowane chwilę później. Za kierownicą siedział obywatel Gruzji, który przebywał w Polsce legalnie, natomiast w pojeździe ukrywało się pięciu nielegalnych migrantów. Cudzoziemcy nie mieli dokumentów i przyznali, że po dostaniu się z Litwy do Polski zamierzali nielegalnie przekroczyć granicę z Niemcami.
Śledczy ustalili, że Gruzin świadomie zorganizował transport i pomagał cudzoziemcom w nielegalnym procederze. Usłyszał on zarzuty pomocnictwa w organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy państwowej oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze jednego roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a także karze finansowej w wysokości 5 tysięcy złotych na rzecz funduszu pomocy postpenitencjarnej. Niezależnie od wyroku karnego Straż Graniczna wydała decyzję o natychmiastowym wydaleniu 26-latka z Polski. Przemytnik został pod eskortą przewieziony na lotnisko, skąd odprawiono go do kraju pochodzenia.
Konsekwencje ponieśli również przewożeni imigranci. Trzej obywatele Afganistanu oraz dwaj obywatele Pakistanu usłyszeli zarzuty usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy państwowej. Oni także poddali się dobrowolnie karze jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Zgodnie z obowiązującymi procedurami międzynarodowymi i umową o readmisji, cała piątka migrantów została kolejnego dnia oficjalnie przekazana stronie litewskiej.








Napisz komentarz
Komentarze