Czarna seria włamań rozpoczęła się w listopadzie 2024 roku. Sprawcy działali według precyzyjnie określonego schematu: forsowali zabezpieczenia od zaplecza marketów, wycinali lub wyrywali sejfy z całodniowym utargiem, po czym błyskawicznie znikali. Ponieważ do przestępstw dochodziło w różnych województwach, sprawą zajmowały się jednostki policji z całego kraju.
Przełom nastąpił dzięki dociekliwej analizie operacyjnej kryminalnych z Bydgoszczy. Policjanci nie tylko ustalili tożsamość podejrzanych, ale również dowiedzieli się, kiedy i gdzie planowane jest kolejne uderzenie. Przygotowano skrupulatną zasadzkę. W minioną niedzielę około godziny 3:00 nad ranem funkcjonariusze wkroczyli do akcji w Ozorkowie w województwie łódzkim, zatrzymując czterech zaskoczonych Mołdawian w wieku od 33 do 36 lat dokładnie w momencie, gdy próbowali włamać się do kolejnego marketu.
Zatrzymani mężczyźni zostali przewiezieni do Prokuratury Rejonowej we Włocławku, gdzie na ten moment przedstawiono im po dwa zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem. W miniony wtorek sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec całej czwórki środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Policjanci zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy, a obcokrajowcy prawdopodobnie stoją za kilkudziesięcioma podobnymi skokami na terenie Polski. Za kradzież z włamaniem grozi im kara do 10 lat więzienia.







Napisz komentarz
Komentarze