Sprawa miała swój początek w kwietniu 2026 roku, gdy do komisariatu w Wilanowie wpłynęło zgłoszenie o masowo ginących przesyłkach zwrotnych. Śledczy ustalili, że przestępczy proceder trwał od lutego 2025 roku do stycznia 2026 roku. Sprawcy działali według ściśle określonego planu, pojawiali się w punktach usługowych na terenie Wilanowa, podawali się za prawdziwych kurierów i odbierali paczki nadane przez klientów jako zwroty. Następnie w systemie potwierdzali odbiór towaru, oszukując pracowników punktów co do prawidłowości wykonania usługi. W rzeczywistości przesyłki nigdy nie trafiały do sortowni ani do docelowych sprzedawców.
Skomplikowane dochodzenie, oparte na analizie dokumentacji transportowej, zapisów monitoringu oraz systemów teleinformatycznych, doprowadziło policjantów do dwóch mieszkańców Warszawy. Z ustaleń wynika, że mózgiem całej operacji był 37-letni mężczyzna, który koordynował działania i wydawał bezpośrednie polecenia swojej 54-letniej wspólniczce, wskazując jej punkty, z których ma odebrać przygotowane paczki. Podczas przeszukania miejsc zamieszkania zatrzymanych policjanci zabezpieczyli 247 sztuk skradzionej, markowej odzieży pochodzącej bezpośrednio z przejętych transportów.
Oboje zatrzymani usłyszeli potężną listę zarzutów karnych, prokuratura przedstawiła im po 140 czynów związanych z oszustwem na szkodę firmy przewozowej. Choć śledczy wnioskowali o tymczasowe aresztowanie podejrzanych, nadzorująca sprawę Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów zdecydowała o zastosowaniu wolnościowych środków zapobiegawczych. Kobieta i mężczyzna zostali objęci dozorem policji, surowym zakazem wzajemnego kontaktowania się oraz zakazem opuszczania kraju. Za hurtowe oszustwa obojgu grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności, a policja wciąż dąży do odzyskania reszty mienia.

Napisz komentarz
Komentarze