Do zdarzenia doszło w czwartek, 28 maja 2026 roku. Dyżurny makowskiej komendy otrzymał zgłoszenie od pracowników marketu, którzy zauważyli brak znacznej ilości luksusowego towaru. Jak wykazały wstępne ustalenia, dwaj napastnicy ściśle ze sobą współpracowali, sprawnie zapakowali do toreb kilkadziesiąt paczek kawy i bez płacenia przekroczyli linię kas. Kiedy personel zorientował się w sytuacji i podjął próbę ich zatrzymania, mężczyźni rzucili się do panicznej ucieczki.
W trakcie ucieczki przed sklepem doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Jeden ze sprawców biegł na tyle niefortunnie, że z ramion zsunął mu się plecak. Zamiast wrócić po zgubę, uciekał dalej. Funkcjonariusze wydziału prewencji, którzy przybyli na miejsce, otworzyli porzucony bagaż i znaleźli w nim telefon oraz dokumenty tożsamości należące do właściciela. Dane z dowodu osobistego okazały się dla policjantów oczywistym tropem.
Mundurowi nie musieli długo szukać uciekinierów. Jeszcze tego samego dnia na terenie miasta zatrzymano dwóch mieszkańców Makowa Mazowieckiego w wieku 32 i 36 lat. Zaskoczeni obrotem spraw mężczyźni zostali przewiezieni do komendy i osadzeni w celi. Obaj usłyszeli już oficjalne zarzuty kradzieży mienia. Za popełnione przestępstwo, ze względu na wartość skradzionego towaru przekraczającą próg wykroczenia, grozi im teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze