Jak informuje KPP w Lubinie, sprawą zajmowali się policjanci Wydziału Kryminalnego lubińskiej komendy. Z ustaleń śledczych wynikało, że podejrzany na stałe mieszkał w Niemczech i właśnie tam wyjechał bezpośrednio po kradzieży, do której doszło na terenie gminy Rudna.
48-latek został zatrzymany, gdy przyjechał odwiedzić rodzinę w Lubinie. Kryminalni namierzyli go na jednej z ulic miasta. Mężczyzna był zaskoczony interwencją policjantów.
Jak informuje lubińska policja, podczas czynności podejrzany przyznał, że tydzień przed zdarzeniem przejeżdżał przez teren gminy Rudna i zauważył otwarte drzwi domu w budowie. Wszedł do środka i sprawdził, jakie materiały znajdują się w budynku. Po kilku dniach wrócił w to miejsce pożyczonym od kolegi busem.
- Mężczyzna wszedł na teren budowy, skąd po uprzednim pokonaniu zabezpieczeń wynosił znajdujące się tam materiały budowlane, które zamierzał wykorzystać do własnej inwestycji – przekazał podkomisarz Paweł Noga z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Po wyniesieniu materiałów 48-latek podjechał po nie samochodem, który wcześniej zaparkował w innym miejscu. Łupem sprawcy padły przedmioty o wartości około 10 tysięcy złotych.
Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze zabezpieczyli również mienie należące do podejrzanego na poczet przyszłych kar.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy sprawdzają, czy zatrzymany 48-latek może mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami na terenie powiatu lubińskiego.

Napisz komentarz
Komentarze