Funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, nazywani „dolnośląskimi łowcami głów”, po raz kolejny udowodnili swoją niezwykłą skuteczność. Sprawa, którą rozpracowywali na szeroką skalę od marca 2026 roku, dotyczyła niebezpiecznego uciekiniera z austriackiego więzienia. Obywatel Turcji, chcąc uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny, zerwał wszelkie kontakty z rodziną mieszkającą w Niemczech, opuścił terytorium tego państwa i jako stałe miejsce pobytu wybrał stolicę Dolnego Śląska.
W ciągu czterech lat ukrywania się mężczyzna przeszedł ogromną metamorfozę. Zmienił swój wygląd do tego stopnia, że aktualne rysy twarzy mocno odbiegały od wizerunku utrwalonego na policyjnych zdjęciach. Przestępca doskonale zasymilował się w nowym otoczeniu, nauczył się płynnie posługiwać językiem polskim, a w kręgach towarzyskich funkcjonował pod zmienionym imieniem i nazwiskiem. Przekonany o własnej bezkarności, prowadził we Wrocławiu spokojne i pozornie legalne życie.
Kres jego wolności nastąpił 27 maja 2026 roku. Dzięki tajnym metodom operacyjnym i ponadprzeciętnemu zaangażowaniu, wrocławscy mundurowi zlokalizowali poszukiwanego i zorganizowali zasadzkę w rejonie wrocławskiego rynku. 31-latek był całkowicie sparaliżowany widokiem policjantów, będąc do końca przekonanym, że po tylu latach skutecznie zmylił międzynarodowe organy ścigania.
Zatrzymany uciekinier natychmiast trafił do policyjnej celi. W piątek, 29 maja 2026 roku, Sąd Okręgowy we Wrocławiu przychylił się do wniosku prokuratury okręgowej i zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Obecnie uruchomiono procedury międzynarodowe mające na celu jak najszybsze przekazanie zatrzymanego zagranicznym partnerom, gdzie dokończy on odbywanie zasądzonej kary dwóch lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze