poniedziałek, 8 czerwca 2026 17:18
Sulechów: zaatakowany na przystanku

Pobili go, a potem spalili mu plecak. Obcokrajowiec zaatakowany na przystanku

Miał podejść z dwoma kolegami do mężczyzny siedzącego na przystanku, a chwilę później zaatakować go i zabrać mu plecak z dokumentami oraz rzeczami osobistymi. Podejrzany o rozbój 18-latek został zatrzymany przez policjantów z Sulechowa kilkanaście minut po zgłoszeniu. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Pobili go, a potem spalili mu plecak. Obcokrajowiec zaatakowany na przystanku

Autor: Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze

Do zdarzenia doszło w czwartek, 4 czerwca, wieczorem na terenie Sulechowa. Jak informuje policja w Zielonej Górze, dyżurny komisariatu Policji w Sulechowie otrzymał zgłoszenie o rozboju dokonanym na obcokrajowcu. Świadkowie, którzy jechali jedną z ulic, zauważyli na przystanku autobusowym leżącego mężczyznę. Nad nim stało trzech młodych chłopaków, a jeden z nich miał go kopać.

Gdy świadkowie zatrzymali się, żeby pomóc pokrzywdzonemu, napastnik wraz z kolegami uciekł. O sprawie natychmiast powiadomiono policję. Na miejsce skierowano dzielnicowych z komisariatu Policji w Sulechowie, kryminalnych oraz policjantów służby patrolowej.

Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że siedział na przystanku, gdy podeszły do niego trzy młode osoby. Najpierw zapytały, czy wszystko w porządku, a następnie jedna z nich uderzyła go i zabrała plecak. W środku były dokumenty, między innymi paszport, a także rzeczy osobiste i klucze do domu.

- Po ataku, widząc reakcję przejeżdżających osób, napastnik wraz z towarzyszącymi mu kolegami uciekli – przekazała policja w Zielonej Górze.

Funkcjonariusze szybko rozpoczęli poszukiwania osób odpowiadających rysopisowi podanemu przez świadków. Jak informuje policja w Zielonej Górze, już po kilkunastu minutach od zgłoszenia zatrzymano trzy młode osoby. Żadna z nich nie miała przy sobie skradzionego plecaka i żadna nie przyznawała się do napadu. Mężczyźni zostali jednak rozpoznani przez świadków.

Podczas sprawdzania pobliskiego terenu policjanci ustalili, że skradziony plecak został spalony wraz z zawartością. Zniszczeniu uległ paszport pokrzywdzonego oraz jego rzeczy osobiste. Wśród spalonych przedmiotów funkcjonariusze znaleźli klucze, które mają trafić do właściciela.

Zatrzymany 18-latek był pod wpływem alkoholu. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzut kradzieży przy użyciu przemocy. Grozi mu kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalili również, że nie jest to pierwsze takie przestępstwo popełnione przez tego mężczyznę. W ubiegłym roku, jako 17-latek, także został zatrzymany i usłyszał zarzut rozboju.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd przychylił się do tego wniosku. 18-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze