Do zdarzenia doszło w miniony piątek po godzinie 7:00 rano. Patrol drogówki postanowił zatrzymać do rutynowej kontroli kierującego osobowym audi. Po zweryfikowaniu danych 30-letniego mieszkańca Jasła w systemach informatycznych wyszło na jaw, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. Prawdziwe zaskoczenie przyniosła jednak dalsza rozmowa z kierowcą, który oświadczył, że właśnie wraca z wizyty na komisariacie.
Jak ustalili funkcjonariusze, zaledwie kilka dni wcześniej, 1 czerwca, ten sam mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych za posiadanie narkotyków. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Jaśle zastosował wówczas wobec niego zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji, nakazując mu regularne stawiennictwo w jednostce. 30-latek spełnił ten obowiązek, po czym bezpośrednio po wyjściu z komendy wsiadł do samochodu.
Mając wiedzę o narkotykowej przeszłości mężczyzny, policjanci z drogówki poddali go badaniu na zawartość substancji odurzających. Przypuszczenia mundurowych potwierdziły się, gdy tester wskazał wynik pozytywny dla amfetaminy. Samochód 30-latka został odholowany, a on sam ponownie trafił do policyjnego aresztu. Za jazdę bez uprawnień oraz kierowanie pojazdem pod wpływem środka psychotropowego w warunkach złamania wcześniejszych ustaleń prokuratorskich grozi mu teraz surowa kara więzienia.

Napisz komentarz
Komentarze