Do niebezpiecznych scen doszło w minioną sobotę, 6 czerwca 2026 roku, na terenie jednej z lokalnych drogerii kosmetycznych. Dwaj młodzi mężczyźni weszli do sklepu i udając klientów, bacznie obserwowali personel. Wykorzystując moment, w którym ekspedientki były zajęte wykładaniem towaru oraz obsługą innych osób, sprawcy zapakowali markowe perfumy i ruszyli do wyjścia z pominięciem linii kas. Na sytuację natychmiast zareagował pracownik ochrony.
Kiedy ochroniarz zablokował im drogę, napastnicy przeszli do brutalnego ataku, dążąc za wszelką cenę do utrzymania się w posiadaniu łupu. Użyli wobec pracownika sklepu siły fizycznej, a następnie rozpylili mu w twarz gaz pieprzowy, po czym wybiegli z budynku. Całe zajście widział przechodzący obok policjant z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie, który miał akurat dzień wolny. Funkcjonariusz bez wahania ruszył w pościg za uciekającymi bandytami.
Mundurowy błyskawicznie dopadł jednego ze sprawców i przystąpił do jego obezwładnienia. Wtedy zdesperowany napastnik wyciągnął nóż i zaczął na oślep zadawać ciosy, raniąc policjanta dwukrotnie w oba przedramiona. Pomimo krwawiących i głębokich ran ciętych, funkcjonariusz wykazał się ogromną determinacją, zneutralizował agresora i trzymał go na ziemi aż do momentu przybycia wezwanych posiłków. Drugi ze złodziei wykorzystał zamieszanie i uciekł.
Zatrzymany 24-latek był kompletnie pijany. Został przewieziony do policyjnego aresztu, a rannemu policjantowi udzielono pomocy medycznej. Prokurator przedstawił młodemu mężczyźnie zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz czynnej napaści na funkcjonariusza przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Sąd Rejonowy podjął decyzję o jego trzymiesięcznym areszcie tymczasowym. Wołowscy i dolnośląscy policjanci ustalili już dokładne dane drugiego sprawcy, a jego zatrzymanie jest kwestią czasu.

Napisz komentarz
Komentarze