Do nietypowego i niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, kilka minut po godzinie 5:00 rano. Dyżurny komendy miejskiej otrzymał pilne zgłoszenie od zaniepokojonych mieszkańców jednego z budynków. Wynikało z niego, że jakaś para wspięła się na dach konstrukcji przylegającej do bloku i uderza w szyby lokalu na pierwszym piętrze, próbując za wszelką cenę dostać się do środka lub nawiązać kontakt z lokatorami.
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Referatu Patrolowo-Interwencyjnego. Ze względu na realne ryzyko upadku z wysokości oraz konieczność asekuracji, policjanci podjęli decyzję o wezwaniu dodatkowego wsparcia. W rejon działań zadysponowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej ze specjalistycznym sprzętem oraz załogę pogotowia ratunkowego. Służby musiały działać bardzo ostrożnie, aby nie sprowokować desperackiego kroku ze strony osób na dachu.
Dzięki opanowaniu i zdecydowanej postawie mundurowych sytuację udało się szybko opanować. Po krótkich negocjacjach 43-letni mężczyzna zdecydował się dobrowolnie zejść na dół. Chwilę później w jego ślady poszła 36-letnia kobieta. Żadne z nich nie odniosło obrażeń w wyniku tego zdarzenia, a ratownicy medyczni na miejscu potwierdzili, że ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Finał interwencji okazał się jednak zupełnie zaskakujący. Gdy policjanci przystąpili do legitymowania i sprawdzania tożsamości pary w systemach informatycznych, na ekranie terminala pojawił się czerwony komunikat. Okazało się, że 43-letni gdańszczanin jest oficjalnie poszukiwany przez organy ścigania w związku z przestępstwem przywłaszczenia mienia, którego dopuścił się w ostatnim czasie. Mężczyzna został natychmiast skuty w kajdanki i odwieziony do komendy w celu wykonania dalszych czynności procesowych.


Napisz komentarz
Komentarze