Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 8:00 rano. Funkcjonariusze patrolujący rejon jednego z osiedli zauważyli ciężarówkę, której kierujący złamał zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych o określonym tonażu. Mundurowi natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Szybko wyszło na jaw, że stan techniczny auta pozostawiał wiele do życzenia, jednak to zachowanie i dokumentacja siedzącego za kółkiem mężczyzny najbardziej zaskoczyły policjantów.
W trakcie sprawdzania systemów rejestrujących czas pracy mundurowi ujawnili, że w przeznaczonym do tego slocie brakuje obowiązkowej karty kierowcy. Zapytany o powód 35-latek okazał jedynie prawo jazdy kategorii B, dokumenty przewozowe oraz zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika. Wyjaśnił, że zapisał się już na kurs kategorii C, przeszedł badania lekarskie oraz testy i z tego powodu uznał, że może legalnie prowadzić wielotonowy pojazd.
Kierowca przyznał, że ciężarówkę pożyczył od znajomego, który poprosił go o koleżeńską przysługę i odebranie towaru z jednego z miejskich magazynów. Co istotne, właściciel pojazdu doskonale wiedział o braku wymaganych uprawnień u swojego kolegi. Gdy nieodpowiedzialny właściciel auta pojawił się na miejscu interwencji, został natychmiast ukarany przez funkcjonariuszy mandatem karnym w wysokości 1000 złotych za udostępnienie pojazdu osobie bez odpowiednich uprawnień.
Znacznie poważniejsze konsekwencje prawne czekają samego 35-latka. Za zignorowanie zakazu wjazdu, brak rejestracji czasu pracy na karcie kierowcy, jazdę bez wymaganej kategorii prawa jazdy oraz fatalny stan techniczny pojazdu policjanci sporządzili dokumentację do wniosku o ukaranie. O wymiarze kary dla niedoszłego kierowcy zawodowego zdecyduje teraz sąd. Dodatkowo mundurowi zatrzymali mężczyźnie posiadane prawo jazdy kategorii B na najbliższe 3 miesiące.


Napisz komentarz
Komentarze