Jak informuje policja, do zdarzenia doszło w sobotę, 13 czerwca, na odcinku drogi wojewódzkiej nr 258 pomiędzy Dzikowem a Osiekiem nad Wisłą. Kamera samochodowa zarejestrowała skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy hondy, który zdecydował się na wyprzedzanie „na trzeciego”.
Manewr był wyjątkowo niebezpieczny. Kierowca hondy wyprzedzał w miejscu, gdzie było to zabronione, a jego zachowanie zmusiło innego uczestnika ruchu do hamowania i zjechania na pobocze. Tylko szybka i prawidłowa reakcja kierującego fordem sprawiła, że nie doszło do czołowego zderzenia pojazdów.
- Kierujący samochodem marki Honda, w miejscu gdzie było to zabronione, wyprzedzał „na trzeciego”, zmuszając innego uczestnika ruchu drogowego do hamowania i zjechania na pobocze – przekazali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Nagranie z kamery samochodowej zostało przesłane na policyjną skrzynkę „Stop agresji drogowej”. To właśnie tam trafiają materiały dokumentujące szczególnie niebezpieczne zachowania kierowców na drogach.
Jak przypomina policja, tego typu manewry to nie tylko brak odpowiedzialności i drogowej kultury, ale także rażące łamanie przepisów. Kierującemu hondą grozi mandat w wysokości 2000 złotych oraz 15 punktów karnych.
Jeżeli sprawa trafi do sądu, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. Grzywna może wynieść nawet 30 tysięcy złotych, a kierowcy może zostać zatrzymane prawo jazdy.
Policjanci apelują do kierowców o rozsądek i przewidywanie tego, co może wydarzyć się na drodze. Chwila brawury za kierownicą może doprowadzić do tragedii.
WIDEO:

Napisz komentarz
Komentarze