sobota, 20 czerwca 2026 07:56

Obywatel Ukrainy jechał pod prąd krajówką. Miał prawie 3,5 promila i nie miał prawa jazdy

Kompletnie pijany kierowca poruszał się pod prąd drogą krajową, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Przed tragedią uratowała podróżnych zdecydowana postawa świadków, którzy sami zatrzymali pojazd i wezwali służby. Za kierownicą siedział 43-latek bez uprawnień, mający blisko 3,5 promila alkoholu w organizmie.
Obywatel Ukrainy jechał pod prąd krajówką. Miał prawie 3,5 promila i nie miał prawa jazdy
KMP w Poznaniu

Do tego niezwykle niebezpiecznego zdarzenia doszło 6 czerwca na Drodze Krajowej nr 92 w kierunku Pniew. Dwie osoby podróżujące tą trasą zauważyły samochód marki Skoda Octavia, którego kierujący poruszał się pod prąd. Widząc skrajnie nieodpowiedzialne i ryzykowne zachowanie na drodze, świadkowie nie wahali się ani chwili – podjęli zdecydowane działania i zmusili kierowcę do zatrzymania się na pasie awaryjnym.

Gdy podeszli do siedzącego za kółkiem mężczyzny, od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Obywatelskie ujęcie zakończyło się natychmiastowym powiadomieniem operatora numeru alarmowego 112. Na miejsce błyskawicznie skierowani zostali policjanci z Komisariatu Policji w Tarnowie Podgórnego, którzy przejęli ujętego kierowcę i sprawdzili jego stan trzeźwości.

Badanie alkomatem dało porażający wynik – 43-letni obywatel Ukrainy miał w organizmie blisko 3,5 promila alkoholu. To jednak nie był koniec jego problemów. Po zweryfikowaniu danych mężczyzny w policyjnych systemach wyszło na jaw, że nie posiada on również żadnych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód odholowano na policyjny parking. 43-latek usłyszał już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Odpowie także przed sądem za jazdę bez wymaganych uprawnień oraz spowodowanie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Za te czyny grozi mu teraz surowa kara: wysoka grzywna, przepadek pojazdu, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz do 3 lat pozbawienia wolności. Policjanci podkreślają, że dzięki czujności i odwadze świadków udało się uniknąć tragedii, i przypominają, że jeden telefon pod numer 112 może uratować ludzkie życie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze