Dyżurny komendy w Świeciu otrzymał informację o zdarzeniu drogowym w miejscowości Krusze w powiecie świeckim. Z relacji osoby zgłaszającej wynikało, że sprawca kolizji stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Chwilę po zdarzeniu kierujący wraz z pasażerami opuścił zniszczone auto i zaczął uciekać pieszo w kierunku miejscowości Wielkie Zajączkowo. Na miejsce natychmiast wysłano policyjne patrole.
Pracujący na miejscu funkcjonariusze ruchu drogowego ustalili, że kierujący fordem fiestą najpierw w miejscowości Warlubie uderzył w znak drogowy, a następnie, kontynuując jazdę, wypadł z trasy i zakończył podróż w przydrożnym rowie. Podczas gdy jeden z patroli zabezpieczał miejsce zdarzenia, drugi natychmiast rozpoczął poszukiwania zbiegów.
Policjanci z posterunku w Dragaczu, patrolując okoliczne drogi, zauważyli trzech mężczyzn biegnących poboczem. Na widok zbliżającego się radiowozu uciekinierzy wyraźnie przyspieszyli, jednak po krótkim pościgu pieszym zostali obezwładnieni i zatrzymani. Wszyscy trzej byli pod wyraźnym wpływem alkoholu.
Mundurowi ustalili, że za kierownicą forda siedział 35-letni mieszkaniec powiatu grudziądzkiego. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. Dodatkowo po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami.
Nieodpowiedzialny kierowca usłyszał już zarzuty. Za popełnione wykroczenia drogowe oraz przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Oprócz wysokiej grzywny i zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych grozi mu kara do 3 lat więzienia.



Napisz komentarz
Komentarze