Do pierwszego zgłoszenia doszło w środę, 24 czerwca, tuż po godzinie 9:00. Dyżurny inowrocławskiej komendy otrzymał informację o samochodzie stojącym na prawym pasie obwodnicy Inowrocławia.
Na miejscu policjanci zastali mitsubishi z otwartą skrzynią ładunkową. Pojazd częściowo blokował pas ruchu i nie był oznakowany trójkątem ostrzegawczym, przez co stwarzał zagrożenie dla innych kierowców.
Funkcjonariusze szybko ustalili, że samochód nie znalazł się tam przypadkowo. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mitsubishi zostało skradzione dzień wcześniej na terenie Aleksandrowa Kujawskiego. Po wykonaniu niezbędnych czynności auto jeszcze tego samego dnia wróciło do właściciela.
Do pełnego wyjaśnienia sprawy brakowało tylko sprawcy kradzieży. Przełom nastąpił tego samego dnia po południu, gdy policjanci otrzymali zgłoszenie od lokalnego restauratora. Chodziło o klienta, który zamierzał wyjść z lokalu bez uregulowania rachunku.
Na miejscu funkcjonariusze zastali 46-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez policję jako podejrzewany o kradzież pojazdu porzuconego na obwodnicy.
Jego wizyta w Inowrocławiu zakończyła się pobytem w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Następnego dnia 46-latek usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu oraz szalbierstwa.
Mężczyzna musi teraz liczyć się z konsekwencjami swojego zachowania. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze