Do zdarzenia doszło, gdy 38-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego wybrał z półki robot koszący wart blisko 3500 złotych. Zamiast uczciwie zapłacić, mężczyzna nakleił na opakowanie etykietę z kodem kreskowym pochodzącą z innego, znacznie tańszego produktu. Przy kasie samoobsługowej „zapłacił” niespełna 7 złotych i próbował opuścić sklep. Jego działanie nie umknęło jednak uwadze pracownika ochrony, który ujął go na gorącym uczynku i wezwał policjantów z Rewiru Dzielnicowych zgorzeleckiej komendy.
W trakcie czynności prowadzonych przez funkcjonariuszy okazało się, że to nie był jedyny czyn 38-latka. Policjanci udowodnili mu, że kilka dni wcześniej w tym samym markecie dokonał niemal identycznej kradzieży. Wówczas, wykorzystując ten sam mechanizm zmiany etykiety, wyniósł spawarkę o wartości ponad 1500 złotych, płacąc za nią niespełna 6 złotych.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Przypominamy, że zmienianie oznaczeń cenowych na towarach w celu zapłacenia niższej kwoty nie jest „sprytnym sposobem na zakupy”, lecz przestępstwem. Takie zachowanie kwalifikowane jest jako kradzież lub oszustwo, za co sprawcy grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze