Sprawa zaczęła się od kontroli przeprowadzonej przez policjantów z Komisariatu Policji II w Wałbrzychu. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na nerwowe zachowanie 29-latka. Postanowili go wylegitymować i dokładniej sprawdzić.
Mężczyzna nie był poszukiwany, ale podczas kontroli osobistej policjanci znaleźli przy nim kluczyki do motocykla. 29-latek nie potrafił logicznie wyjaśnić, do jakiego pojazdu należą i skąd je ma. Jego odpowiedzi były niespójne, dlatego funkcjonariusze zaczęli sprawdzać, czy kluczyki mogą mieć związek z przestępstwem.
Wkrótce okazało się, że policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze odnaleźli na terenie Cieplic porzucony motocykl. Wałbrzyscy funkcjonariusze pojechali na miejsce i sprawdzili zabezpieczone wcześniej kluczyki.
- Szybko okazało się, że pasują one do odnalezionego motocykla - przekazują policjanci.
Według ustaleń funkcjonariuszy pojazd pochodził z włamania, do którego doszło w nocy z 24 na 25 czerwca w jednym z domów przy ulicy Okrzei w Wałbrzychu. Sprawca miał ukraść z budynku 3 tysiące złotych, a następnie zabrać z garażu motocykl o wartości 136 tysięcy złotych, kask motocyklowy oraz skórzaną kurtkę.
Motocykl wraz ze skradzionymi przedmiotami został zabezpieczony przez policjantów z Jeleniej Góry. Odzyskane mienie ma wrócić do właściciela.
29-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem i przyznał się do popełnienia przestępstwa. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji.
Za kradzież z włamaniem mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.



Napisz komentarz
Komentarze