Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego słupskiej komendy przeprowadzali rutynowe kontrole kierujących jednośladami, sprawdzając stan techniczny pojazdów oraz posiadane uprawnienia. W niedzielę na terenie powiatu słupskiego mundurowi zauważyli wyjeżdżający z drogi podporządkowanej motocykl. Kierujący jednośladem na widok radiowozu zareagował nerwowo, co skłoniło policjantów do natychmiastowego zatrzymania pojazdu.
Po kontroli okazało się, że za kierownicą siedział zaledwie 15-letni chłopiec. Co więcej, nastolatek przewoził na siedzeniu pasażera swojego 8-letniego kolegę. Młody kierowca nie posiadał żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdów.
W toku czynności ustalono, że motocykl kupił synowi ojciec, chcąc, aby nastolatek uczył się jeździć przed planowanym za rok egzaminem na prawo jazdy kategorii A1. Tłumaczenie to nie uchroniło jednak rodzica przed konsekwencjami prawnymi. Policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 1000 złotych za udostępnienie motocykla osobie nieposiadającej uprawnień. Dokumentacja w tej sprawie trafi również do sądu.


Napisz komentarz
Komentarze