Do oszustw na terenie Lublina doszło w lutym. Według relacji pokrzywdzonych na ich numery telefonów dzwoniły osoby podające się za lekarzy. Sprawcy przekonywali mieszkańców, że pilnie potrzebne są pieniądze na leczenie bliskiej osoby.
W ten sposób dwie seniorki z Lublina straciły odpowiednio 17 tysięcy i 18 tysięcy złotych. Sprawą zajęli się policjanci z wydziału zajmującego się przestępstwami przeciwko mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Kilka tygodni później funkcjonariusze ustalili dwie osoby, które odebrały pieniądze od pokrzywdzonych kobiet. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Kryminalni dalej analizowali zebrane dowody i ustalenia operacyjne.
Z policyjnych ustaleń wynika, że trop doprowadził ich do 47-latki, która miała pełnić ważną rolę w przestępczym procederze. Kobieta miała werbować tak zwanych „odbieraków”, czyli osoby odbierające pieniądze od ofiar, oraz organizować działania związane z oszustwami.
47-latka została zatrzymana w Krakowie. Jak przekazuje policja, była poszukiwana dwoma listami gończymi za udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej metodą na „policjanta” i „lekarza”. Ma także do odbycia karę 2,5 roku więzienia.
Po zatrzymaniu kobieta usłyszała zarzuty dotyczące przestępstw popełnionych na terenie Lublina. Jak ustalili śledczy, to nie były jedyne czyny, z którymi może mieć związek. W kwietniu miała dopuścić się trzech kolejnych oszustw w Kielcach.
Łączna suma strat w sprawach, w których przedstawiono jej zarzuty, wynosi 175 tysięcy złotych.
Policjanci doprowadzili 47-latkę do prokuratury, a następnie do sądu. Tam zapadła decyzja o tymczasowym aresztowaniu kobiety na 3 miesiące.
Za zarzucane przestępstwa grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze