Mimo natychmiast podjętej akcji ratunkowej życia nastolatka nie udało się uratować. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wykazały, że chociaż kierujący miał na głowie kask ochronny, to poruszał się motocyklem niebędącym zarejestrowanym i nie posiadał wymaganych do tego uprawnień.
Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, którzy obecnie szczegółowo wyjaśniają wszelkie okoliczności oraz przyczyny tego zdarzenia. Służby po raz kolejny przypominają o rozwagę, konieczność posiadania uprawnień oraz apelują do rodziców o baczne kontrolowanie tego, czym i gdzie jeżdżą niepełnoletni.


Napisz komentarz
Komentarze