W piątek, 24 lipca, mężczyzna zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich i poinformował o oszustwie. Przestępcy przez wiele miesięcy nakłaniali go do kolejnych wpłat, wykorzystując mechanizm fałszywych inwestycji. Historia rozpoczęła się pod koniec ubiegłego roku. 26-latek szukał możliwości pomnożenia swoich oszczędności i znalazł w internecie ofertę rzekomego biura maklerskiego. Przed kontaktem sprawdził opinie o firmie, które wyglądały wiarygodnie.
Niedługo później skontaktowała się z nim kobieta podająca się za osobistą opiekunkę inwestycyjną. Początkowo mężczyzna chciał wpłacić 1000 złotych, jednak został przekonany, że taka kwota nie pozwoli osiągnąć odpowiednich zysków. Na polecenie rozmówczyni zainstalował wskazaną aplikację i wykonywał kolejne instrukcje. W aplikacji widział rosnące zyski z inwestycji, między innymi w spółki paliwowe. W pewnym momencie zobaczył na swoim rzekomym koncie ponad 30 tysięcy dolarów i postanowił wypłacić pieniądze.
Wtedy rozpoczął się kolejny etap oszustwa. Mężczyzna usłyszał, że musi opłacić specjalne konto depozytowe, później kolejny depozyt, licencję inwestycyjną oraz dodatkowe kary za próbę wypłaty środków bez wymaganych zezwoleń. Przez cały czas oszuści zapewniali go, że wszystkie wpłacone pieniądze zostaną zwrócone po zakończeniu procedury. 26-latek wykonywał kolejne przelewy, wierząc, że odzyska zgromadzone środki.
Dopiero gdy odmówił dalszych wpłat, rozmowy z rzekomymi doradcami zmieniły charakter. Zamiast pomocy pojawiła się presja i żądania kolejnych pieniędzy. Wtedy mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Łącznie stracił ponad 500 tysięcy złotych.
Policjanci przypominają, że nie istnieją gwarantowane, wysokie zyski bez ryzyka. Każda prośba o dodatkowe opłaty, depozyty czy „odblokowanie” pieniędzy powinna wzbudzić podejrzenia.

Napisz komentarz
Komentarze