Pod koniec ubiegłego tygodnia policjanci patrolujący Pruszcz Gdański zauważyli rowerzystę z torbą oznaczoną logo jednej z firm dostarczających jedzenie. Mężczyzna na widok radiowozu zaczął zachowywać się nerwowo, dlatego funkcjonariusze postanowili go wylegitymować.
W torbie 41-latka zamiast posiłków znaleźli ponad 600 gramów amfetaminy, prawie 100 gramów marihuany oraz cztery gramy klefedronu. Według opinii biegłego z zabezpieczonych substancji można było przygotować ponad 1100 porcji amfetaminy, prawie 100 porcji marihuany i około 20 porcji klefedronu.
Tego samego dnia policjanci zwalczający przestępczość narkotykową zatrzymali drugiego 41-letniego mieszkańca miasta. W jego mieszkaniu znaleźli prawie 200 gramów amfetaminy oraz blisko 30 gramów klefedronu. Narkotyki były ukryte w szafce na buty. Zdaniem biegłego można było z nich przygotować prawie 300 porcji amfetaminy i około 150 porcji klefedronu.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim sąd aresztował mężczyznę przewożącego narkotyki na dwa miesiące. Drugi z podejrzanych spędzi w areszcie miesiąc.

Napisz komentarz
Komentarze