Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Lubelskim, zgłoszenie wpłynęło w czwartek po godzinie 12. Na jednej z bocznych dróg w Dobużku od dłuższego czasu miał stać Volkswagen Transporter, z którego wnętrza dochodziło skomlenie i wycie psów.
Policjanci z posterunku w Łaszczowie natychmiast pojechali we wskazane miejsce. Przez szyby samochodu zobaczyli pięć psów znajdujących się w złej kondycji. Zwierzęta przebywały bez nadzoru w nagrzanym pojeździe i nie miały dostępu do pożywienia. Do czasu przyjazdu lekarza weterynarii funkcjonariusze zaopiekowali się nimi i podali im świeżą wodę.
Warunki, w których znajdowały się psy, mogły zagrażać ich zdrowiu i życiu. Zwierzęta zostały więc odebrane właścicielowi i tymczasowo umieszczone w schronisku na terenie gminy Łaszczów.
Jak ustalili tomaszowscy policjanci, właścicielem czworonogów jest 76-letni mieszkaniec gminy Łaszczów. Mężczyzna przebywał w swoim domu, oddalonym o kilka kilometrów od pozostawionego samochodu. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zamknął psy w pojeździe ani jak długo miały w nim przebywać.
76-latek zachowywał się irracjonalnie, dlatego funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzna został przewieziony do szpitala na konsultację.
Policjanci prowadzą postępowanie dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.



Napisz komentarz
Komentarze