Do serii zniszczeń doszło w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia na terenie Puław. Jak informuje miejscowa komenda, sprawca przy użyciu siły fizycznej uszkodził 11 samochodów osobowych oraz sygnalizator świetlny. Właściciele zniszczonego mienia oszacowali łączne straty na ponad 17 tysięcy złotych.
Wyjaśnieniem sprawy zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Zebrane przez nich informacje wskazywały, że za nocną demolką może stać 18-letni mieszkaniec miasta.
Młody mężczyzna miał podejrzewać, że policjanci są już na jego tropie. Wyjechał do innego województwa, przestał kontaktować się z rodziną i pozbył się telefonu. Pomimo podjętych przez niego działań kryminalni ustalili miejsce, w którym się ukrywał. Zatrzymali go w piątek, 21 sierpnia.
Jak przekazała puławska policja, 18-latek usłyszał zarzuty dotyczące 11 przypadków uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim. Za umyślne zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Chuligański charakter czynu wpływa na wysokość wymierzanej kary.
W niedzielę, 23 sierpnia, Sąd Rejonowy w Puławach przychylił się do wniosku policji i prokuratury. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Postępowanie prowadzą puławscy policjanci pod nadzorem prokuratury, a o dalszym losie 18-latka zdecyduje sąd.





Napisz komentarz
Komentarze