Do zdarzenia doszło w środku dnia w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Nowy Świat. 20-letni obywatel Ukrainy przechodził przez jezdnię, gdy miał zostać zaatakowany przez 33-letniego mężczyznę. Napastnik miał podejść do niego i bez żadnego powodu uderzyć go pięścią w głowę. 20-latek stracił przytomność i upadł. Pomocy udzielili mu przypadkowi przechodnie. W wyniku ataku doznał otarć, zasinienia okolic oczu oraz ukruszenia zęba.
Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Na nagraniu widać grupę osób oczekujących na zielone światło. Gdy piesi ruszyli przez przejście, na jego wysokości doszło do ataku. Pokrzywdzony upadł, a napastnik uciekł. W pobliżu służbę pełnili policjanci Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Funkcjonariusze zauważyli, że przechodnie udzielają pomocy poszkodowanemu. Natychmiast rozpoczęli interwencję i już po kilku minutach zatrzymali podejrzanego.
Okazał się nim 33-letni obywatel Polski. Mężczyzna został przewieziony do śródmiejskiej komendy. Policjanci zabezpieczyli monitoring i zgromadzili materiał dowodowy. Podczas przesłuchania 33-latek nie wskazał powodów swojego zachowania. Policjanci ustalili również, że mężczyzna był wcześniej notowany za podobne przestępstwa.
Pod koniec 2024 roku miał zaatakować 86-letnią kobietę w centrum handlowym. Seniorkę dwukrotnie kopnął w plecy, w wyniku czego upadła i doznała obrażeń głowy. Kilka dni później miał grozić śmiercią innej przypadkowej kobiecie. Za te czyny sąd skazał go na prawie rok więzienia.
W obecnej sprawie 33-latek usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania obrażeń trwających nie dłużej niż 7 dni. Zachowanie podejrzanego zakwalifikowano jako występek o charakterze chuligańskim. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze