środa, 9 września 2026 19:30
Białystok: odpowiedzą za rozboje

Szli przez miasto i napadali ludzi. Na widok policji próbowali wmieszać się w grupę młodzieży

W ciągu jednego wieczoru w okolicach białostockiego dworca kolejowego zaatakowane zostały trzy osoby. Napastnicy mieli bić, kopać i grozić pobiciem, zabierając swoim ofiarom telefon, pieniądze oraz okulary. Policjanci zatrzymali 18-latka i dwóch 19-latków, którzy próbowali ukryć się wśród grupy młodzieży.
Szli przez miasto i napadali ludzi. Na widok policji próbowali wmieszać się w grupę młodzieży

Autor: Komenda Miejska Policji w Białymstoku

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło od świadka, który zauważył grupę osób bijących mężczyznę. Sprawcy po chwili uciekli. Niedługo później policjanci otrzymali informację o kolejnej napaści – tym razem na młodego chłopaka. Opisy napastników oraz niewielka odległość między miejscami zdarzeń wskazywały, że za oboma atakami mogą stać te same osoby.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Białymstoku, pierwsza napaść miała miejsce przy ulicy Kolejowej. Trzej młodzi mężczyźni zażądali od przechodnia papierosa, a następnie zaczęli bić go pięściami i kopać po całym ciele. Zabrali mu telefon, saszetkę z dokumentami oraz powerbank. Łączną wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na 300 złotych.

Chwilę później podejrzani mieli zaczepić nastolatka czekającego na przystanku. Zagrozili, że pobiją go, jeśli nie odda im pieniędzy lub papierosów. Zaczęli go także szarpać. Obawiając się napastników, chłopak przekazał im 100 złotych.

Na tym seria ataków się nie zakończyła. Kilkaset metrów dalej mężczyźni natknęli się na kolejną grupę nastolatków. Jeden z nich został uderzony w twarz, a sprawcy zabrali mu okulary korekcyjne warte 1500 złotych.

W tym czasie okolicy poszukiwali już policjanci z białostockiej patrolówki. Zauważyli trzech odpowiadających opisowi mężczyzn, którzy siedzieli na murku wśród grupy młodzieży. Według funkcjonariuszy próbowali w ten sposób wtopić się w tłum i uniknąć zatrzymania. Zostali jednak rozpoznani.

Przy jednym z podejrzanych policjanci znaleźli skradzione okulary i pieniądze. Telefon należący do pierwszej z zaatakowanych osób leżał w pobliskiej trawie.

Zatrzymani to 18-latek i dwóch 19-latków. Jak przekazała białostocka policja, jeden z nich miał blisko trzy promile alkoholu w organizmie, drugi ponad półtora promila, natomiast trzeci odmówił badania trzeźwości. Cała trójka trafiła do policyjnej celi.

Funkcjonariusze ustalają obecnie dokładny udział każdego z zatrzymanych w poszczególnych zdarzeniach. Młodym mężczyznom może grozić do 15 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze