Do zdarzenia doszło 6 września około godziny 19 w Łodzi. 46-letni mężczyzna wystawił na portalu sprzedażowym telefon wart 1000 zł. Wkrótce skontaktował się z nim potencjalny kupiec i obaj umówili się na spotkanie. Gdy 46-latek wyszedł przed miejsce zamieszkania z telefonem, młody mężczyzna zaczął oglądać urządzenie. Wtedy zza zaparkowanego samochodu miał wybiec zamaskowany napastnik. Miał zażądać wydania telefonu i wycelować w kierunku 46-latka przedmiotem przypominającym broń.
Sprzedający nie oddał telefonu. Przechwycił urządzenie, a jego żona, która zauważyła zajście, zaczęła krzyczeć. Ostatecznie napastnicy uciekli. Sprawą zajęli się kryminalni z V Komisariatu Policji w Łodzi. Już następnego dnia policjanci ustalili, że podejrzani mogą przebywać w jednym z łódzkich centrów handlowych. Funkcjonariusze zatrzymali tam czterech nastolatków w wieku od 16 do 18 lat. Przy jednym z nich znaleziono naboje, metalowe kulki oraz instrukcję obsługi wiatrówki, która miała zostać wykorzystana podczas napadu. Policjanci zabezpieczyli także kominiarkę i odzyskali jeden ze skradzionych telefonów.
W trakcie czynności wyszło na jaw, że nastolatkowie mieli wyszukiwać oferty telefonów, umawiać się ze sprzedającymi pod pozorem zakupu, a następnie dokonywać kradzieży. Policjanci ustalili, że 17-latek przyjechał do Łodzi i wraz ze znajomymi miał uczynić z tego procederu źródło utrzymania. Śledczy nie wykluczają, że grupa mogła działać również w innych województwach.
17-latek usłyszał zarzuty dotyczące m.in. usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, szczególnie zuchwałej kradzieży dwóch telefonów o łącznej wartości 4100 zł oraz przywłaszczenia i posługiwania się cudzymi dokumentami tożsamości. Za usiłowanie rozboju grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności.
18-latek odpowie za pomoc w usiłowaniu rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu podejrzanych na trzy miesiące. Dwaj 16-latkowie zostali natomiast przekazani do właściwych ośrodków wychowawczych. Za popełnione czyny zabronione odpowiedzą przed sądem rodzinnym. Policjanci apelują do osób, które mogły paść ofiarą podobnych kradzieży, o kontakt z V Komisariatem Policji w Łodzi.


Napisz komentarz
Komentarze