Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku patrolowali jedną z ulic miasta, gdy zwrócili uwagę na młodego mężczyznę. 20-latek na widok mundurowych próbował schować się w swoim samochodzie. Funkcjonariusze zauważyli również, że mężczyzna miał wyraźnie powiększone źrenice. Z auta wydobywała się silna woń marihuany.
Podczas kontroli w plecaku 20-latka policjanci znaleźli niewielką ilość zielonego suszu. Później do przeszukania samochodu wykorzystano psa służbowego. Zwierzę wskazało miejsce, w którym ukryto większą ilość substancji.
Wstępne badanie wykazało, że zabezpieczone środki to ponad 49 gramów marihuany. 20-letni białostoczanin usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze