Do pościgu doszło 30 września w Harmężach na ul. Lachowickiej. Policjanci chcieli zatrzymać kierowcę Forda, ponieważ nie miał włączonych świateł dziennych. Mężczyzna zamiast tego gwałtownie przyspieszył. Pościg zakończył się na drodze gruntowej w rejonie mostu Bronisław nad Wisłą. Kierowca porzucił samochód i wbiegł w pole kukurydzy. W poszukiwania zaangażowano kolejne patrole, przewodnika z psem oraz pilota BSP z dronem.
To właśnie dron okazał się kluczowy. 35-latek ukrył się na podmokłym terenie i niemal całkowicie zanurzył w wodzie. Pilota zdradziła jednak czerwona koszulka mężczyzny widoczna wśród zieleni. Funkcjonariusz przekazywał patrolom dokładne informacje o jego położeniu.
35-letni mieszkaniec powiatu pszczyńskiego został obezwładniony i zatrzymany. Policjanci ustalili, że nie miał uprawnień do kierowania, prowadził mimo sądowego zakazu, a samochód miał tablice rejestracyjne nieprzypisane do tego pojazdu. Policyjny tester wykazał również w jego ślinie obecność amfetaminy. Od mężczyzny pobrano krew do badań toksykologicznych.
Za niezatrzymanie się do kontroli i prowadzenie mimo sądowego zakazu grozi do 5 lat więzienia. Za kierowanie po użyciu środków odurzających grozi do 3 lat. Mężczyzna odpowie również za stworzenie zagrożenia na drodze i wykroczenia popełnione podczas ucieczki.

Napisz komentarz
Komentarze