Zgłoszenie wpłynęło do służb w środę, 30 września, tuż po godzinie 16. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, patrol drogówki skierowano do Rozmierki, gdzie samochód uszkodził mur przy kościele. Kierujący odjechał, a jego sposób jazdy wzbudził podejrzenie, że może być nietrzeźwy.
Na miejscu funkcjonariusze spotkali się z 44-letnią kobietą, która jechała za Suzuki. Według jej relacji już na ulicy Jemielnickiej kierowca miał trudności z ruszaniem i nie utrzymywał prostego toru jazdy. Na ulicy Strzeleckiej próbował wjechać w bramę jednej z posesji, lecz nie zdołał prawidłowo wykonać manewru. Wycofał i ruszył w stronę Grodziska.
Po kilkunastu metrach gwałtownie skręcił na parking przy kościele. Tam uderzył w mur ogrodzenia, po czym odjechał. Kobieta przekazała policjantom nagranie z kamery samochodowej oraz rysopis mężczyzny siedzącego za kierownicą.
Dzięki widocznej na nagraniu tablicy rejestracyjnej funkcjonariusze ustalili właściciela Suzuki. Był nim młody mieszkaniec gminy Strzelce Opolskie. Mężczyzna powiedział, że nie wiedział o zabraniu samochodu z miejsca zamieszkania. Z zebranych informacji wynikało, że kluczyki miał bez jego wiedzy wziąć ojciec.
Jak przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, mundurowi zastali wskazanego mężczyznę w jego miejscu zamieszkania. Jego wygląd odpowiadał opisowi świadka i wizerunkowi z nagrania. Badanie trzeźwości wykazało blisko 2,5 promila alkoholu.
Podejrzewanego o kierowanie Suzuki przewieziono do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Funkcjonariusze zatrzymali również jego prawo jazdy.
Postępowanie ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Jeżeli dowody potwierdzą, że ojciec właściciela auta prowadził w stanie nietrzeźwości, odpowie za przestępstwo. Według strzeleckiej komendy grożą mu do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka kara finansowa oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
WIDEO:

Napisz komentarz
Komentarze