Do 89-letniej mieszkanki jednej z podlubelskich miejscowości zadzwoniła w połowie października osoba podszywająca się pod jej córkę. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Lublinie, rozmówczyni płakała i twierdziła, że potrąciła kobietę na przejściu dla pieszych, a następnie została zatrzymana przez policję.
Po chwili telefon przejął mężczyzna przedstawiający się jako adwokat. Przekonywał, że wpłata kaucji pozwoli uchronić córkę seniorki przed aresztowaniem. Kobieta uwierzyła w tę historię i przygotowała oszczędności. Wkrótce do jej drzwi przyszedł młody mężczyzna, któremu oddała prawie 53 tysiące złotych.
Kiedy zorientowała się, że została oszukana, sprawa trafiła do policjantów. Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Mieniu KMP w Lublinie, współpracując z Biurem Kryminalnym Komendy Głównej Policji, zatrzymali w Lublinie 25-letniego mieszkańca Wrocławia podejrzanego o odebranie pieniędzy. Odzyskali całą kwotę przekazaną przez 89-latkę.
Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Lublinie, kolejne ustalenia pozwoliły powiązać zatrzymanego z podobnym przestępstwem popełnionym dzień wcześniej w województwie opolskim. W tamtym przypadku seniorka straciła 18 tysięcy dolarów.
25-latek usłyszał zarzuty oszustwa. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz
Komentarze