Do tragedii doszło w miniony weekend w pustostanie przy ulicy Robotniczej we Wrocławiu. Ofiara i podejrzany byli osobami w kryzysie bezdomności. Mężczyźni poznali się na izbie wytrzeźwień. Według ustaleń śledczych między nimi doszło do awantury. Powodem miało być zachowanie ofiary, która nie pozwalała drugiemu mężczyźnie spać.
W trakcie kłótni 49-latek miał chwycić leżącą w pobliżu materaca cegłę i uderzać nią znajomego w głowę. Mężczyzna doznał rozległych obrażeń, które doprowadziły do jego śmierci. Po zabójstwie podejrzany miał zabrać pieniądze należące do ofiary, kupić alkohol, a następnie wrócić do pustostanu i go wypić. Po kilku godzinach postanowił zgłosić się na policję.
Ciało mężczyzny znaleziono 17 października. Na miejscu pracowali policjanci i prokurator, zabezpieczając ślady oraz dowody. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia głowy, w tym wieloodłamowe złamania kości czaszki i twarzoczaszki oraz krwawienie wewnątrzczaszkowe. Ustalono, że przyczyną śmierci były obrażenia zadane tępym narzędziem.
Zatrzymany 49-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia. 20 października sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za zabójstwo określone w art. 148 § 1 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze