wtorek, 27 października 2026 20:23

Trzy miesiące pisał z kobietą. Na spotkaniu pobili go i okradli, potem sam został zatrzymany

Przez trzy miesiące pisał z kobietą. Gdy wreszcie przyjechał na spotkanie, zamiast randki był brutalny atak i rozbój. Dwaj napastnicy wyciągnęli 42-latka z samochodu, bili go i kopali. Jeden posługiwał się gryfem od hantli. Sprawa miała jednak kolejny zwrot, po znalezieniu narkotyków w aucie policjanci zatrzymali również pokrzywdzonego.
Trzy miesiące pisał z kobietą. Na spotkaniu pobili go i okradli, potem sam został zatrzymany
Komenda Powiatowa Policji w Pabianicach

Do rozboju doszło 20 października w Konstantynowie Łódzkim. Tuż po godzinie 20.00 pobity mężczyzna zgłosił się do komisariatu. Opowiedział, że około 20 minut wcześniej spotkał się z kobietą, z którą korespondował od trzech miesięcy. Po krótkiej rozmowie otworzył jej drzwi samochodu. Kobieta nie wsiadła. Wtedy podeszło dwóch mężczyzn. Jeden kopnął 42-latka w twarz, a następnie napastnicy wyciągnęli go z auta i zaczęli bić oraz kopać. Podczas ataku użyli również gryfu od hantli.

Gdy jeden z agresorów zadawał ciosy, drugi przeszukiwał samochód. Zabrali pieniądze i uciekli. Kobieta oddaliła się jeszcze w trakcie ataku. Kryminalni z Konstantynowa Łódzkiego i Pabianic ustalili, w którym mieszkaniu mogą przebywać podejrzani. Jeszcze tej samej nocy zastali tam dwóch mężczyzn w wieku 22 i 33 lat oraz 31-letnią kobietę. Zatrzymali całą trójkę. W lokalu był również poszukiwany 53-latek, który po wykonaniu czynności trafił do zakładu karnego.

Podczas sprawdzania samochodu pokrzywdzonego policjanci znaleźli substancje odurzające z grupy MDPV. Zatrzymali więc także 42-latka, który zgłosił rozbój. Śledczy ustalili ponadto, że w planowaniu przestępstwa uczestniczył 29-latek. To on miał zawieźć napastników na miejsce spotkania. Również został zatrzymany. 23 października sąd tymczasowo aresztował na trzy miesiące cztery osoby podejrzane o udział w rozboju: 31-letnią kobietę oraz mężczyzn w wieku 22, 33 i 29 lat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze