Kontrolę przeprowadzili 26 października funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Sanoku. Jak informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, okazane przez mężczyznę dokumenty miały pochodzić od czeskich władz. Ich sprawdzenie wykazało jednak, że zostały podrobione na wzór oryginałów, a dokumenty o widniejących na nich numerach należą do innych osób.
Funkcjonariusze ustalili, że kontrolowany jest w rzeczywistości obywatelem Tunezji, którego pobyt na terytorium Unii Europejskiej jest niepożądany. 38-latek przyznał, że kupił fałszywy paszport i dowód za 5 tysięcy euro.
Według Straży Granicznej istotna dla sprawy była współpraca Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie z Wydziałem do spraw Cudzoziemców Bieszczadzkiego Oddziału SG. Funkcjonariusz łącznikowy wspiera urzędników w weryfikacji spraw dotyczących między innymi prawa cudzoziemców do pracy i pobytu. Takie sprawdzenie przeprowadzono również w tym przypadku.
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut posłużenia się fałszywymi dokumentami. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Zeznał, że nielegalnie przedostał się do Europy w 2009 roku, lecz nigdy nie występował o ochronę międzynarodową. Przebywał we Francji, Niemczech i Czechach, a następnie dotarł na Podkarpacie.
Sąd zdecydował o umieszczeniu 38-latka w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Jak przekazuje Straż Graniczna, trwają czynności zmierzające do przymusowego wykonania decyzji zobowiązującej go do powrotu do kraju pochodzenia.

Napisz komentarz
Komentarze