niedziela, 1 listopada 2026 09:09

Nauczycielka wyszła z klasy, 14-latek rozpylił dezodorant do jej herbaty. Sprawa trafiła do sądu

Rozpylił dezodorant do herbaty nauczycielki, a potem tłumaczył, że to „żart”. Kobieta wypiła napój i zaczęła źle się czuć. Do szkoły wezwano policję. Sprawa 14-letniego ósmoklasisty trafiła do sądu rodzinnego i nieletnich.
Nauczycielka wyszła z klasy, 14-latek rozpylił dezodorant do jej herbaty. Sprawa trafiła do sądu
ilustracja

Do zdarzenia doszło w jednej ze szkół na warszawskiej Białołęce. Uczeń wykorzystał chwilową nieobecność nauczycielki w klasie i rozpylił dezodorant do jej kubka.

Po wypiciu herbaty kobieta poczuła się źle i wystąpiły u niej niepokojące dolegliwości. O zdarzeniu poinformowała policjantów, którzy przyjechali do placówki. Przekazane informacje pozwoliły ustalić, że za zdarzeniem stoi 14-letni uczeń ósmej klasy. Do szkoły wezwano jego rodzica.

Sprawę przejęli funkcjonariusze północnopraskiego Wydziału ds. Nieletnich i Patologii. Podczas przesłuchania chłopak wyjaśnił, że miał to być „żart”. Policjanci przekazali materiały do sądu rodzinnego i nieletnich, który oceni jego zachowanie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze