poniedziałek, 2 listopada 2026 09:26

Nie oddał mercedesa za prawie 800 tys. zł. W kolejnej wypożyczalni czekali już policjanci

Wynajął mercedesa za prawie 800 tysięcy złotych, nie oddał go i przekazał firmie, że samochód wraz z kluczykami został skradziony. Policjanci ustalili, że z auta usunięto lokalizatory. Gdy podejrzany pojawił się w kolejnej wypożyczalni, czekali już na niego operacyjni z grupy „Skorpion”.
Nie oddał mercedesa za prawie 800 tys. zł. W kolejnej wypożyczalni czekali już policjanci
Komenda Stołeczna Policji

Sprawa zaczęła się w firmie wynajmującej samochody na warszawskiej Białołęce. Mężczyzna posługujący się rumuńskim paszportem wypożyczył luksusowego mercedesa, ale nie zwrócił go w ustalonym terminie. Jego telefon był nieaktywny. Do firmy dotarła wiadomość, że auto i kluczyki zostały mu skradzione.

Przedstawiciel wypożyczalni zawiadomił policję. Sprawą zajęli się śledczy z Białołęki oraz północnoprascy operacyjni z grupy „Skorpion”, specjalizujący się w przestępczości samochodowej.

Funkcjonariusze ustalili, że z mercedesa usunięto urządzenia lokalizacyjne. Zebrane informacje wskazywały również, że obywatel Rumunii jest zamieszany w kradzieże luksusowych aut w Europie i może planować kradzież kolejnego mercedesa, tym razem z wypożyczalni w Rzeszowie.

Policjanci przygotowali tam akcję. Zatrzymali podejrzanego oraz towarzyszącego mu 27-letniego obywatela Rumunii, gdy obaj pojawili się w wytypowanej firmie. Zatrzymanych przewieziono do warszawskiej komendy. Podejrzany o przywłaszczenie mercedesa usłyszał zarzuty, a sąd na wniosek prokuratora tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze