Do kontroli doszło w piątek. Uwagę funkcjonariuszy świętochłowickiej drogówki zwrócił nastolatek poruszający się hulajnogą elektryczną bez kasku ochronnego. Podczas sprawdzania jego uprawnień wyszło na jaw, że 14-latek nie posiada wymaganej karty rowerowej.
Policjanci wezwali na miejsce matkę chłopca. W rozmowie z funkcjonariuszami 55-latka przyznała, że wiedziała o braku uprawnień syna, a mimo to pozwalała mu korzystać z hulajnogi. Jako uzasadnienie wskazała codzienne dojazdy do szkoły.
Jak przekazała świętochłowicka policja, kobieta otrzymała 100 złotych mandatu za dopuszczenie małoletniego do jazdy bez wymaganego kasku. Kolejne 2000 złotych wyniósł mandat za dopuszczenie do kierowania pojazdem osoby bez wymaganych uprawnień.
Funkcjonariusze przypominają rodzicom, by przed udostępnieniem dziecku hulajnogi sprawdzili, czy ma ono odpowiednie uprawnienia i zna zasady ruchu drogowego. Podkreślają również, że codzienne pokonywanie tej samej trasy nie zwalnia z przestrzegania przepisów i dbania o bezpieczeństwo.


Napisz komentarz
Komentarze