Do kradzieży dochodziło 29 i 30 sierpnia w sklepach tej samej sieci w Kościanie i Kiełczewie. Łączną wartość skradzionych produktów oszacowano na 1015 złotych. Kamery zarejestrowały sposób działania kobiet. Policjanci przeanalizowali nagrania i ustalili, że za kradzieżami stoją babcia oraz wnuczka.
W miniony piątek obie usłyszały zarzuty. Wartość pojedynczych kradzieży kwalifikowała je jako wykroczenia, jednak zebrane dowody pozwoliły potraktować zdarzenia jako przestępstwo kradzieży popełnione w czynie ciągłym. Kobietom grozi do 5 lat więzienia. O ich odpowiedzialności zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze