Na drodze ekspresowej S6 między węzłami Kiełpino i Nowogard Północ doszło do skrajnie niebezpiecznej sytuacji. Kierowca jechał pod prąd i stworzył ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Chwila nieuwagi, zbyt duża prędkość albo niedostosowanie jazdy do warunków wystarczyły, by na autostradowej obwodnicy Krakowa doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała nagranie ku przestrodze i apeluje do kierowców o ostrożność.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w tunelu na trasie S7, na tzw. zakopiance. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, z przejeżdżającej ciężarówki odpadło koło, które mogło doprowadzić do poważnego wypadku.
Niecodzienna sytuacja na autostradzie A1. Jednym z pasów ruchu poruszał się rowerzysta, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Na miejsce skierowano patrol policji.
Na autostradzie A2 doszło do nietypowego i potencjalnie bardzo groźnego zdarzenia. Na jednym z węzłów między jadącymi samochodami pojawiły się dwa cielaki, które najpewniej uciekły lub zostały zgubione podczas transportu. Sytuację w porę zauważono dzięki monitoringowi drogowemu.
Skrajnie niebezpieczna sytuacja na drodze ekspresowej S1. Tuż przed tunelem w rejonie Węgierskiej Górki kierowca samochodu osobowego zatrzymał się na pasie ruchu, a następnie zawrócił i pojechał pod prąd, narażając innych uczestników ruchu na poważne niebezpieczeństwo - nagranie opublikowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło na drodze ekspresowej S5 w rejonie węzła Pałuki. Kierowca ciężarówki przewożącej butle z gazem, po wjechaniu na łącznicę, zatrzymał się przed końcem pasa włączenia, po czym... zaczął cofać.
Nietypowa sytuacja na drodze ekspresowej S52, uwieczniona przez kamery Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wywołała duże kontrowersje. Na nagraniu widać, jak czarne Audi niebezpiecznie zbliża się do innego pojazdu, ustawiając się w jego martwym polu. Po analizie zapisów okazało się, że ten sam samochód uczestniczył w pięciu podobnych zdarzeniach. W czterech z nich odpowiedzialny był ten sam kierowca, w ostatniej kolizji – inna osoba.