Horror zwierząt pod Zgierzem. 52-latka usłyszała zarzuty, psy i koty umierały u nowych właścicieli
Radość z nowego członka rodziny w wielu domach szybko ustąpiła miejsca rozpaczy i łzom, gdy zakupione szczeniaki zaczęły umierać na nieuleczalne choroby. To był początek końca mrocznego procederu, który 52-letnia kobieta prowadziła w gminie Piątek (woj. łódzkie). Policjanci ze Zgierza zlikwidowali nielegalną hodowlę, w której w tragicznych warunkach przetrzymywano 44 psy i 3 koty. Właścicielka „fabryki zwierząt” nie tylko znęcała się nad czworonogami, ale i masowo fałszowała dokumenty. Dziś siedzi w areszcie, a grozi jej 8 lat więzienia.
22.02.2026 08:24