Auto na dachu
Dachowali po pijaku i wezwali holownik, żeby nikt się nie dowiedział. Potem opowiadali bajeczkę o koledze, który zniknął
Dwaj mężczyźni próbowali przekonać policjantów, że kierowcy rozbitego Renault nie ma już na miejscu. Jeden miał prawie 2,5 promila alkoholu, drugi aż 3 promile. Ostatecznie 36-latek przyznał, że to on siedział za kierownicą. Jak się okazało, nie posiadał uprawnień.
Dzisiaj, 12:23