Sceny jak z gangsterskiego filmu rozegrały się w jednej z restauracji. Agresywny 36-latek wtargnął do lokalu, groził pracownikom śmiercią i żądał wydania gotówki. Gdy spotkał się z odmową, wpadł w furię i zaczął niszczyć wszystko, co stanęło mu na drodze. Ten bezczelny zwyrodnialec nie przewidział jednak jednego - czujnego oka kamery i doskonałej pamięci policjantów.
Policjanci z Komisariatu Policji V w Krakowie zatrzymali dwóch braci podejrzanych o usiłowanie wymuszenia rozbójniczego na obywatelu Wietnamu prowadzącym działalność handlową w jednej z krakowskich galerii. 36- i 48-latek mieli domagać się zapłaty haraczu w wysokości 240 tysięcy dolarów. Za to przestępstwo grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.