Około godziny 8:00 funkcjonariusze zauważyli rozpędzony samochód marki Honda. Kierowca, mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, nie zatrzymał się do kontroli, lecz gwałtownie przyspieszył. Uciekał drogą serwisową wzdłuż drogi krajowej nr 50 w kierunku Słabomierza, a następnie skręcił w boczną ulicę i kontynuował jazdę wzdłuż torów kolejowych. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rzeki.
Policjanci natychmiast udzielili pomocy kierowcy oraz pasażerce. Okazało się, że w aucie znajdowała się 17-letnia dziewczyna, którą przetransportowano do szpitala w Warszawie. Badanie alkomatem wykazało, że 21-letni kierowca miał ponad promil alkoholu w organizmie. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Za przekroczenie prędkości, zignorowanie sygnałów do zatrzymania i złamanie zakazu ruchu został ukarany mandatem w wysokości 10 800 zł. To jednak nie koniec jego problemów - odpowie przed sądem za jazdę po alkoholu i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze