poniedziałek, 12 stycznia 2026 14:55
Kielce: zaatakowany na imprezie

25-latek ranny w Sylwestra twierdził, że to wypadek. Dopiero kilka dni później zgłosił, że został zaatakowany maczetą

Sylwestrowa noc na jednym z kieleckich osiedli zakończyła się poważnymi konsekwencjami dla 20-letniego mężczyzny. Kilka dni po zdarzeniu sprawa trafiła na policję, a finałem interwencji było zatrzymanie podejrzanego i decyzja sądu o jego tymczasowym aresztowaniu.
25-latek ranny w Sylwestra twierdził, że to wypadek. Dopiero kilka dni później zgłosił, że został zaatakowany maczetą

Autor: Komenda Miejska Policji w Kielcach

Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach, do Komisariatu Policji II zgłosił się 25-letni mieszkaniec miasta, który opowiedział o zdarzeniu z nocy sylwestrowej. Z jego relacji wynikało, że gdy razem ze znajomą opuszczał mieszkanie, w którym odbywało się spotkanie towarzyskie, jeden z uczestników nagle chwycił za przedmiot przypominający maczetę i uderzył nim mężczyznę w rękę.

Po zajściu poszkodowany opuścił lokal i zgłosił się do szpitala. Początkowo, jak ustalili policjanci, przekazywał personelowi medycznemu, że doznał obrażeń w wyniku wypadku. Kilka dni później zmienił jednak wersję i zdecydował się poinformować o wszystkim funkcjonariuszy.

Jak informuje kielecka policja, w miniony czwartek kryminalni zatrzymali 20-letniego mężczyznę podejrzanego o udział w tym zdarzeniu. Usłyszał on zarzuty uszkodzenia ciała 25-latka oraz kierowania wobec niego gróźb pozbawienia życia. Za takie przestępstwa kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek prokuratury sprawa trafiła do sądu. W piątek sąd w Kielcach przychylił się do tego wniosku i zdecydował o zastosowaniu wobec 20-latka tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd w toku postępowania.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze