poniedziałek, 19 stycznia 2026 00:34

38-latek z Ukrainy odpowie za produkcję podrabianej odzieży. Naszywał znane logotypy na tanie ciuchy

Policjanci Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Stołecznej Policji zlikwidowali nielegalną szwalnię, w której nanoszono na odzież podrobione znaki towarowe znanych światowych marek. Do realizacji doszło pod koniec grudnia 2025 roku na terenie podwarszawskiej miejscowości. W sprawie zatrzymano 38-letniego obywatela Ukrainy, który uczynił z tego procederu stałe źródło dochodu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
38-latek z Ukrainy odpowie za produkcję podrabianej odzieży. Naszywał znane logotypy na tanie ciuchy
Komenda Stołeczna Policji

Sprawa była efektem wcześniejszych ustaleń operacyjnych funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Policjanci wytypowali miejsce, w którym mogło dochodzić do nielegalnego znakowania odzieży zastrzeżonymi znakami towarowymi. W momencie, gdy funkcjonariusze pojawili się pod wskazanym adresem, z posesji odjeżdżał samochód marki BMW. Kilkaset metrów dalej pojazd został zatrzymany do kontroli.

W aucie policjanci znaleźli duże pudło z odzieżą, owinięte folią stretch. Kierowca tłumaczył, że bluzy i koszulki kupił kilka dni wcześniej na jednym z targowisk, jednak jego wersja różniła się od relacji pasażerki. Doświadczeni funkcjonariusze szybko rozpoznali, że odzież nosiła cechy charakterystyczne dla podróbek i różniła się od oryginalnych produktów znanych marek.

W tym samym czasie kolejny zespół policjantów wszedł do wytypowanej wcześniej nieruchomości. Niepozorny z zewnątrz budynek skrywał w środku w pełni wyposażoną, profesjonalną szwalnię. Funkcjonariusze ujawnili tam trzy maszyny hafciarskie, w tym dwie w pełni automatyczne, umożliwiające szybkie nanoszenie dowolnych znaków towarowych na „czystą” odzież. Po kilku minutach bluzy, spodnie czy koszulki były gotowe do dalszej sprzedaży.

Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli 425 sztuk podrobionej odzieży przygotowanej do wprowadzenia do obrotu oraz blisko 9200 metek, przywieszek i wszywek z podrobionymi oznaczeniami. Szacowana wartość zabezpieczonych towarów wyniosła około 180 tysięcy złotych. Gdyby jednak wykorzystano wszystkie zabezpieczone oznaczenia, straty firm pokrzywdzonych tym procederem mogłyby sięgnąć nawet 3 milionów złotych.

Właścicielem nieruchomości okazał się 38-letni obywatel Ukrainy, dobrze znany policjantom z wcześniejszych spraw. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut oznaczania towarów podrobionymi znakami towarowymi w celu wprowadzenia ich do obrotu. Sprawa ma charakter rozwojowy, a dalsze czynności prowadzone są przez stołecznych policjantów.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze