Do tragedii doszło kilka minut po godzinie 3 w nocy. Kierujący samochodem marki Audi uderzył w 21-letnią kobietę. Zamiast udzielić jej pomocy, natychmiast uciekł. Ranna dziewczyna w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy, ale jej życia nie udało się uratować.
Komendant pruszkowskiej policji natychmiast ogłosił alarm dla całej jednostki. Do akcji ruszyli funkcjonariusze z Pruszkowa, a także posiłki z Warszawy. W obławie wzięli udział policjanci z oddziałów prewencji, drogówki, wywiadowcy oraz przewodnicy z psami tropiącymi.
Szybka reakcja przyniosła natychmiastowy skutek. Kryminalni z Pruszkowa namierzyli i zatrzymali uciekiniera już po godzinie od wypadku. Okazało się, że sprawca porzucił uszkodzone Audi niecały kilometr od miejsca tragedii i próbował uciekać pieszo.
Zatrzymany to 22-letni mężczyzna. W momencie spotkania z policjantami był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 2 promile alkoholu. Mundurowi pobrali od niego również krew do badań, aby sprawdzić, czy kierowca był pod wpływem narkotyków.
Samochód sprawcy trafił na policyjny parking. Dokładne oględziny auta przeprowadzą teraz eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego.
Policjanci z Pruszkowa i Warszawy podsumowują tę sprawę bardzo krótko. Dla pijanych kierowców na drogach nie ma i nigdy nie będzie żadnej taryfy ulgowej. 22-latkowi grozi teraz wieloletnie więzienie.

Napisz komentarz
Komentarze