Podczas wieczornej służby policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku otrzymali informację od dyżurnego Placówki Straży Granicznej w Sejnach. Wynikało z niej, że Kia jadąca od strony Rajgrodu w kierunku Grajewa może przewozić cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę.
Funkcjonariusze zauważyli wskazany samochód na jednej z ulic Grajewa i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli. Kierowca zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, przyspieszył i zaczął uciekać w kierunku Szczuczyna.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Białymstoku, podczas ucieczki 19-latek łamał przepisy, stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu i korzystał z telefonu komórkowego. W pewnym momencie skręcił w boczną ulicę, a następnie wjechał na pole kukurydzy.
Tam zatrzymał samochód i próbował kontynuować ucieczkę pieszo. Gęsta roślinność utrudniła mu jednak oddalenie się i po chwili został zatrzymany przez policjantów.
W Kii funkcjonariusze znaleźli sześciu obywateli Etiopii. Czterech mężczyzn siedziało na tylnej kanapie, natomiast dwóch przewożonych było w przestrzeni bagażowej.
Według ustaleń policjantów 19-latek odebrał cudzoziemców w okolicach granicy z Litwą i miał pomóc im dotrzeć do Niemiec. Za przewóz miał otrzymać 15 tysięcy złotych.
Kierowca, cudzoziemcy oraz samochód zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej. 19-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, pomoc w organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy oraz przewożenie osób przebywających w Polsce wbrew przepisom. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Za wykroczenia drogowe został również ukarany mandatami.


Napisz komentarz
Komentarze