piątek, 4 września 2026 21:45
Augustów: ścigali pijanego kierowcę

Pijany kierowca uciekał policji, bo "się zestresował". Skończyło się uderzeniem w łyżkę ładowacza

43-latek z blisko 2 promilami alkoholu nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać volkswagenem. Po drodze łamał kolejne przepisy, aż staranował ogrodzenie posesji i uderzył w łyżkę ładowacza maszyny rolniczej. Nawet wtedy próbował odjechać. Policjantom tłumaczył później, że uciekał, ponieważ się zestresował.
Pijany kierowca  uciekał policji, bo "się zestresował". Skończyło się uderzeniem w łyżkę ładowacza

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Augustowie

Augustowscy policjanci podczas patrolowania ulic zauważyli kierowcę volkswagena, który przekroczył podwójną linię ciągłą. Funkcjonariusze wydali mu sygnał do zatrzymania, jednak mężczyzna gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Augustowie, mundurowi ruszyli za nim w pościg. Kierowca nie zamierzał się poddać i popełniał kolejne wykroczenia. Między innymi zignorował znak STOP.

Ucieczka zakończyła się, gdy 43-latek wjechał w ogrodzenie jednej z posesji, a następnie uderzył samochodem w łyżkę ładowacza maszyny rolniczej. Pomimo kolizji próbował jeszcze wycofać volkswagena i kontynuować jazdę. Policjanci zablokowali mu jednak drogę.

Podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli od kierowcy alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko 2 promile. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach okazało się również, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Według augustowskiej policji 43-latek tłumaczył, że zaczął uciekać, ponieważ się zestresował. Teraz będzie musiał odpowiedzieć za znacznie dłuższą listę czynów.

Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do policyjnej kontroli grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Odpowie również za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu, zignorowanie znaku STOP, jazdę bez uprawnień i przekroczenie podwójnej linii ciągłej.

Za popełnione wykroczenia sąd może wymierzyć mu grzywnę sięgającą 30 tys. zł. O dalszym losie 43-latka zdecyduje sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze